W kilku poprzednich artykułach podsuwaliśmy Wam rady na temat tego, na co zwrócić uwagę przy zakupie wymarzonego mieszkania. Często w takich sytuacjach emocje biorą górę i gdy podejmujemy decyzję o kupnie, brakuje chłodnej kalkulacji. A ta jest niezbędna. Jak nie kupować mieszkania, czyli jakich błędów nie popełniać, żebyśmy mogli w pełni cieszyć się naszymi czterema kątami?

Finanse
Pierwsze oznaki radości przychodzą, gdy okazuje się, że mamy zdolność kredytową i bank chętnie udzieli nam kredytu na mieszkanie. Ale wbrew pozorom to nie rozwiązuje wszystkich problemów. Warto przed podpisaniem umowy z bankiem usiąść wygodnie w fotelu i podliczyć wszystkie nasze miesięczne wydatki, żeby nie okazało się, że możemy mieć trudności ze spłatą raty lub że będziemy balansować na granicy. Przecież różnie wydajemy pieniądze w różnych miesiącach, a rata kredytu hipotecznego znacząca nadszarpnie nasz domowy budżet.

Nie kupuj kota w worku
Ta sytuacja występuje znacznie częściej na mieszkaniowym rynku wtórnym. Gdy przybywamy oglądać takie mieszkanie, na pozór wszystko może wyglądać ładnie. Warto być nachalnym i pytać o wszystko i sprawdzać wszystko, nawet najciemniejsze zakamarki. Nawet jeśli kupujemy mieszkanie wiedząc, że będzie potrzebny remont i go planując, warto dobrze je przejrzeć, żeby nie okazało się, że remont wyniesie nas w efekcie cztery razy więcej, bo co chwila odkrywać będziemy jakieś ukryte wady.

Czy potrzebujemy tylu nowych mieszkań? Przeczytaj.

Negocjuj
Kupno mieszkania to spory wydatek. Jeśli szczególnie upodobaliśmy sobie jakieś miejsce, a dzielnica jest popularna, to rzeczy dzieją się tak szybko, że w pośpiechu zapominamy, że w każdym przypadku można negocjować. Dlaczego nie spróbować? Nic nie tracimy, najwyżej kupimy mieszkanie za wcześniej ustaloną cenę. Konkurencja jest duża, więc jeśli komuś bardzo zależy na sprzedaniu mieszkania, warto to wykorzystać i zapytać, czy na pewno nie dałoby się trochę zejść z ceny?

Pamiętaj o formalnościach
Przed zakupem rzeczy do załatwienia jest cała masa. Sama transakcja to właściwie finał całej długiej, żmudnej operacji. Gdy znajdziemy już upatrzone wcześniej mieszkanie, trzeba koniecznie sporządzić umowę przedwstępną. Sama zaliczka to nie wszystko. Bo może się okazać, że ktoś był bardziej zdeterminowany od nas i w dodatku szybciej poszło mu załatwienie wszystkich formalności. Wtedy zostanie nam tylko oglądanie mieszkania na zdjęciach. To bardzo ważne. Spisanie takiej umowy wprowadzi spokój i pozwoli nam zająć się wszystkimi formalnościami, które potrzebne są do finalizacji transakcji.

Mieszkanie bezczynszowe – hit czy kit?

Poznajcie się
Niezbędne będzie zapoznanie się ze stanem formalnym mieszkania. Ukryte długi obecnego właściciela mogą wprowadzić sporą nerwowość, a czasem duże kłopoty. Jeśli mamy jakieś zastrzeżenia co do hipoteki – musimy te sprawy rozwiązać przed, czyli zmusić sprzedającego do uprzątnięcia bałaganu przed oddaniem kluczy nowym właścicielom.

Niebezpieczeństw czyha mnóstwo. Czasem bywa tak, że niezależnie od tego, jak byśmy chcieli im zapobiec, zdarzy się, że popełnimy jakiś błąd. Co nie znaczy, że nie możemy ewentualnych błędów minimalizować, aby przez procedurę zakupu mieszkania przejść jak najmniej boleśnie.

Share This